Uprzedzam, że ten trik może brzmieć banalnie. Ale kto powiedział, że oszczędzanie musi być skomplikowane? To kolejny z pomysłów przytaczanego już na łamach bloga Brytyjczyka Martina Lewisa. Tym razem fanom odzieżowej marki Zara proponuje on, aby zrobili zakupy w Hiszpanii, skąd firma pochodzi, zamiast w Wielkiej Brytanii. Okazuje się bowiem, że hiszpańska Zara jest średnio…