800px-Fredmeyer_edit_1

10 sposobów jak zaoszczędzić na zakupach spożywczych

Oto kilka prostych zasad kupowania jedzenia, które sprawdzają się u mnie w kuchni:

1. Zaplanuj menu na cały tydzień i trzymaj się listy zakupów. Jeśli wybierasz się do supermarketu wieczorem, z krzyczącym dzieckiem pod pachą, łatwo Cię będzie skusić  na nieplanowane wydatki.

2. Rób zakupy przez internet, wtedy trzymanie się planu nie będzie aż tak trudne. Niektóre sklepy mają darmową dostawę przy zakupach za określoną kwotę, warto więc złożyć jednorazowo większe zamówienie.

3. Łatwym sposobem na zaoszczędzenie pieniędzy jest odpowiednie wyliczenie porcji na osobę, tak aby resztki ryżu, czy makaronu nie lądowały w śmietniku. Najlepiej trzymać się wytycznych na opakowaniu.

4. Najdroższym składnikiem w diecie wielu rodzin jest mięso. A gdyby tak poszukać w internecie inspiracji na dania wegetariańskie? Ja proponuję przepyszny makaron ze szpinakiem, suszonymi pomidorami i fetą (www.kwestiasmaku.com/pasta/makarony_ze_szpinakiem/z_suszonymi_pomidorami/przepis.html)

5. Kupuj sezonowe warzywa i owoce. Chociażby truskawki, które pojawiły się już w sklepach będą nie tylko tańsze w lato, ale i dużo smaczniejsze. Chyba warto więc na nie trochę poczekać.

6. Zaprzyjaźnij się z zamrażarką. Następnym razem gotując obiad, lub piekąc ciasto zrób go więc i połowę zamróź. Często zyskasz kupując większe ilości danego produktu, a dodatkowo zaoszczędzisz w ten sposób na prądzie, gazie i czasie.

7. Tanią opcją są też mrożone warzywa, które szybko i łatwo zamienić w zupę albo danie z patelni.

8. Podziel produkty, które mogą się szybko popsuć, takie jak np. mięso, na mniejsze, jednorazowe porcje i zamróź do czasu, gdy będziesz ich potrzebować.

9. Zrób listę rzeczy, których dużo używasz, np. mleko w kartonie, soki, chusteczki dla niemowląt. Takie produkty najbardziej opłaca się kupować w dużych opakowaniach, szczególnie w sklepach typu cash and carry np. Makro, czy Selgros.

10. Wypchaj półki jedzeniem o długim terminie przydatności do spożycia, dzięki temu pod ręką zawsze będzie coś, co można dodać do resztek z obiadu. Moimi evergreenami są: olej, pomidory w puszce (dodaję do rosołu i mam pomidorówkę), ryż, makaron i tortille (jeśli kupiłam za dużo mięsa na obiad, wrzucam jego resztki na patelnię, dodaję puszki/mrożonki z zamrażarki, dorabiam sos i mam chińszczyznę, danie inspirowane kuchnią włoską albo hiszpańską), kuskus, rodzynki, suszone morele, daktyle i migdały (te z dodatkiem piersi z kurczaka szybko zamienią się w marokańską ucztę).

Jak widać, wystarczy tylko trochę planowania :)

Sprawdźcie też koniecznie 10 sposobów jak zaoszczędzić na prądzie!