DSC_0033

Tańsza wersja herbaty i sałaty

Tańsza, bo własnoręcznie wyhodowana i zastąpiona łatwiejszymi w uprawie alternatywami – zamiast herbaty proponuję miętę lub melisę, a sałaty – rzeżuchę.

Doniczki z tymi pierwszymi, przeznaczone specjalnie do nasadzania w domu, kupiłam na straganie przy Hali Mirowskiej (4 zł za sztukę). Wybujały już po kilku dniach:

DSC_0033

Wprawdzie w supermarketach można dostać opakowanie czarnej herbaty nawet za złotówkę, ale moja wersja jest na pewno zdrowsza, smaczniejsza i o niebo aromatyczniejsza. Jest też tańsza, niż herbata miętowa, czy melisa w saszetkach, bo przy podobnej cenie starcza na dłużej. Co więcej, świeże liście zalane wodą z dodatkiem kilku kostek lodu i plasterków cytryny można także pić na zimno.

Z kolei nasiona rzeżuchy kosztowały mnie w Leroy Merlin niecałe 2 zł. Tyle samo co główka sałaty w supermarkecie, ale podobnie, jak w przypadku herbaty, na dłuższą metę rzeżucha okazała się ekonomiczniejszą opcją. Do wyhodowania tego, co jest widoczne na zdjęciach zużyłam tylko 1/3 opakowania:

DSC_0032

DSC_0043

DSC_0003